Blog > Komentarze do wpisu
neurotic states

Wszystko to z potrzeby emocjonalnych wymiotów. 

[Do rzeczy, bez których rzy...!#$@%...żyć nie mogę, zaliczyć należy karmienie się drganiami strun w półmroku. (Po raz drugi w przeciągu dwóch tygodni napisałam "żyć" przez "rz".)]

Właśnie postawiło mnie na nogi przeczytanie swoich dawnych uzewnętrznień. Nie wiem na ile to wystarczy, ale jedno jest pewne - wydarzyło się coś pięknego. I nie takie pyk-i-masz, ale coś, co wymagało wzniesienia się ponad. Nie spieprz tego, panno J.

Olejek grejpfrutowy i "Seattle" Korpantego na dziś wieczór. Wdech-wy...dech.

 

wtorek, 30 listopada 2010, herbatajasminowa